Tak dokładniej to nie do końca nudy, co potrzeby chwili...
Myśl, żeby przysiąść i zmierzyć się z jakąś prostą dioramą, chodziła mi po głowie od długiego już czasu.
W sobotę wieczorem, myśli przeszły w czyny, żeby w niedzielę przybrać kształt ostateczny. Wyszło diametralnie inaczej niż planowałem, ale co się po drodze dowiedziałem i nauczyłem, to moje 😀
Pominę oczywiście milczeniem fakt, że pierwotnie przymierzałem się, ze pierwsza taka praca będzie taką bardziej klasyczną. Z jakimś czołgiem, czy czymś takim, a ostatecznie skończyło się na spejsmarinie i nurglingach dodawanych już na koniec, żeby pustką nie świeciło...
Obecnie uważam, że wyszło mi to na zdrowie, że 'zmarnowałem' jedynie jakiś stary model i odrobinę bitsów.
Niemniej, co się odwlecze, to kiedyś odnajdzie się w szafie z napisem 'do zrobienia', a jako, że zabawa była to dla mnie przednia, to już wiem, że do takich prac będę siadał częściej.
Oczywiście mam nadzieję, że z czasem zacznę mierzyć się z jakimiś nieco większymi projektami - ale wtedy będę już się kierował konkretniejszym planem realizacji.
No to na dzisiaj było by tyle. Piona.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warhammer 40 000. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warhammer 40 000. Pokaż wszystkie posty
środa, 4 grudnia 2019
środa, 31 stycznia 2018
Adeptus Custodes, Legion of Everblight, Khador - Warsztat Kozy #1
Dzisiaj mniej kolorowo, ale słowo się rzekło. Kolejną porcję nowych fotek starych rzeczy zostawię sobie na inną okazję, a teraz to, co obecnie przewija się przez moje ręce.
Tydzień temu dostałem od Papy nową armię do 40k...
Nie powiem ucieszyłem się. Raz, że po dość długim czasie będzie jakieś urozmaicenie od modeli Privateer'a, dwa że poprzednią pracę z plastikami od GW wspominam naprawdę dobrze - niestety o modelach z tego materiału do Warmachine/Hordes powiedzieć tego samego nie mogę - chociaż i tak jest już lepiej niż było. No i po trzecie, jakoś zawsze przyjemnie patrzyło mi się na modele do tego systemu, teraz będzie okazja wyobracać to w łapskach☺
Przez weekend odebrałem więc pierwszą porcję szpeju, zawiozłem do domu i tak oto jest - Adeptus Custodes. Co to dokładnie jest - nie wiem - nie znam się. Bo chociaż sam zamysł świata mi się podoba, tak jego niuanse nigdy nie przykuwały mojej uwagi☺
W pudełkach - cała masa wyprasek, instrukcje, jakieś bajery - cała masa zabawy.
Z racji tego, że nadal trzyma mnie noworoczny zapał, udało mi się także ogarnąć kilka modeli z mojej kolekcji i przygotować je do malowania - tym razem już mojego.
Mix do Legionu - dość przypadkowy - było kilka rzeczy do złożenia - czy to nowych, czy po kąpieli w acetonie, było i już coś poskładanego - co wystarczyło tylko spodkładować.
Zamysł był prosty - nie przesadzić ilościowo, ale też pomalować od razu kilka modeli, które docelowo mają znaleźć się w jednej z dwóch list, którymi mam nadzieję uda mi się coś zagrać.
\
Tydzień temu dostałem od Papy nową armię do 40k...
Nie powiem ucieszyłem się. Raz, że po dość długim czasie będzie jakieś urozmaicenie od modeli Privateer'a, dwa że poprzednią pracę z plastikami od GW wspominam naprawdę dobrze - niestety o modelach z tego materiału do Warmachine/Hordes powiedzieć tego samego nie mogę - chociaż i tak jest już lepiej niż było. No i po trzecie, jakoś zawsze przyjemnie patrzyło mi się na modele do tego systemu, teraz będzie okazja wyobracać to w łapskach☺
W pudełkach - cała masa wyprasek, instrukcje, jakieś bajery - cała masa zabawy.
Z racji tego, że nadal trzyma mnie noworoczny zapał, udało mi się także ogarnąć kilka modeli z mojej kolekcji i przygotować je do malowania - tym razem już mojego.

Zamysł był prosty - nie przesadzić ilościowo, ale też pomalować od razu kilka modeli, które docelowo mają znaleźć się w jednej z dwóch list, którymi mam nadzieję uda mi się coś zagrać.
Dodatkowo w to wszystko zaplątała się jeszcze nowa soloska do mojego Khador'u oraz czeka mnie wybór schematu malowania mojego Yu Jing'u - jak będzie, się zobaczy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)









