piątek, 7 września 2018

... - Ninja - Warsztat Kozy #9

Oficjalnie nie istniejący Ninja - do mojej listy ISS.


Śliczny model, z nowej linii wydawniczej CB - chociaż z faktem, że ten filigranowy łuk się kiedyś połamie, pogodziłem się już dawno...


Co do samego malowania - z jednej strony chciałem żeby model wyglądał ładnie - podkreślając go odpowiednio, z racji jego niewielkich rozmiarów i delikatnej rzeźby. Z drugiej nie chciałem przesadzić z kolorami - przecież specjalista od infiltracji, skrytobójstwa i innej 'mokrej' roboty nie powinien paradować w pstrokatych i zbyt jasnych wdziankach - stąd jedynie na masce 'standardowa' barwa tej sektorówki, a na reszcie stroju oraz na podstawce musi wystarczyć odrobina turkusu. 


Cieszy mnie to, że kolejne, Yu Jing'owe ludki maluje mi się naprawdę przyjemnie i chce mi się pracować nad nimi. 
Dzięki temu, pierwszy cel, jaki postawiłem sobie w odniesieniu do figurek od CB jest bliski osiągnięcia 😊
Do następnego.

wtorek, 4 września 2018

Wesołe życie najemnika - staroci część trzecia

Kilka nowych zdjęć niegdyś zmalowanych pacyn.
Tym razem niewielka porcja najemników.

Lady Aiyana & Master Holt:



Eiryss, Angel of Retribution:



Gorman di Wulfe:



Madelyn Corbeau:



Saxon Orrik:



Alten Ashley:



Dzisiaj tyle :/ Piona i do następnego.

środa, 29 sierpnia 2018

Where Is My Mind - Kuang Shi - Warsztat Kozy #8


Szybki post na koniec miesiąca - tak jak szybkie było malowanie powyższej ósemki ;)
Figurki do Infinity - dla mnie osobiście są piękne w swojej rzeźbie (zwłaszcza nowe wzory) - niemniej są dość filigranowe.
Dlatego też, żeby wyciągnąć z nich coś naprawdę fajnego, trzeba się do nich przysiąść i poświęcić więcej uwagi.



Do moich dwóch oddziałów Kuang Shi...się nie przysiadłem - poleciał speed painting.
Tyle dobrze, że udało mi się utrzymać akceptowalny dla mnie poziom - obyło się bez bejcy 😄
Cała ósemka to miks starych i nowych wzorów, 2:2 w każdym z oddziałów.
Obawiałem się nieco różnicy w skali jeśli idzie o modele - jednak te nowe często są zauważalnie większe od starych - na cale szczęście tutaj ten problem praktycznie nie występuje.



Jeśli idzie o samych Kuang Shi, to kiedy decydowałem się na wybór armii do Infinity kierowałem się jedynie walorem wizualnym. Kupiłem te żołnierzyki, których pancerze podobały mi się najbardziej ;)
Później dopiero, kiedy zaznajomiłem się nieco z fluffem gry okazało się, że są tutaj i takie smaczki, jak wszelkiej maści więźniowie polityczni których, po procesie głębokiego prania mózgu zamienia się w bezwolnych żołnierzy, ślepo wypełniających rozkazy Cesarza - czyli tego, którego do niedawna tak nienawidzili.  
Można powiedzieć, że Kuang Shi otrzymują opóźniony wyrok śmierci. Wyposażeni w najtańszą broń i obciążeni odpowiednią ilością materiałów wybuchowych, mają jeden cel - zabrać w raz z sobą jak największa ilość wrogów. Dla mnie...bomba 😄
Tyle dzisiaj. Piona. 

czwartek, 23 sierpnia 2018

Terenobudowanie - od czegoś trzeba zacząć

Dzisiaj coś nieco innego. Pierwsze elementy na mój domowy stół do grania.


Miejsce jest. Chęci wracają. Czas brać się za przygotowania.
Myślę, że na zmiany się nie zanosi i będę powoli przygotowywał elementy dla dwóch systemów - Warmachine oraz Infinity.


Oczywiście dużo łatwiej będzie się wyżyć artystycznie przy terenach do Infifi, niemniej mam nadzieję, że i do Wm'ki uda mi się przygotować coś ciekawego.

Dlatego też na pierwszy ogień poszły niezbędne, scenariuszowe elementy - trzy flagi (swojego czasu najpopularniejszy scenariusz grany na bielskich stołach😏 ) i dwa objective'y.
Z moich 'flag' jestem bardzo zadowolony - trzy nieużywane modele - trochę destrukcji starych, żywicznych podstawek - i gotowe.



Co się zaś tyczy objective'ów - cóż. Bardziej przypominają one dawne wrack marker'y - jakie gracze sklecali dla siebie, jeszcze za czasów MK2, niemniej na obecną chwilę wystarczą - dostają okejkę.

Z czasem zmajstruję pewnie jakieś konkretniejsze objective'y - ale to akurat może nieco poczekać.
Dzisiaj tyle. Do następnego.